W czerwcu całą rodziną pojechaliśmy z naszym owczarkiem podhalańskim Bystrą do Szczawnicy, jednego z nielicznych miejsc w Polsce, do którego lubimy stale powracać (mąż od najmłodszych lat). W Szczawnicy spaliśmy w pokoju z balkonem, na którym bardzo lubiła przebywać Bystra. Podczas całego pobytu Bystra nie wyrządziła żadnych szkód naszemu sympatycznemu gospodarzowi (ani wewnątrz domu ani na zewnątrz w ogrodzie). Szczawnica, jak i jej okolica, jest specyficznym miejscem do podróżowania z psem. Z jednej strony z naszym podhalanem, ze względu na zakaz poruszania się z czworonogiem, nie mogliśmy spacerować po Parku Dolnym, wzdłuż Grajcarka czy po Pienińskim Parku Narodowym (ale tylko w Polsce). Z drugiej strony po pozostałej części Szczawnicy i jej okolicach można bez przeszkód chodzić z psem. Zakazy te są w większości pozbawione sensu i przez wiele osób nieprzestrzegane (przykładowo idąc od strony stacji dolnej Kolei Linowej Palenica nie ma żadnych zakazów poruszania się z psem i bardzo wiele osób spaceruje wzdłuż Grajcarka ze swoimi czworonogami). Bystra zwiedziła Park Górny, polubiła zatrzymywać się na odpoczynek w „Domu nad zdrojami”, gdzie my piliśmy różne wody mineralne a nasza psina delektowała się zwykłą wodą. Gdy pewnego razu „złapał nas deszcz” sympatyczna obsługa Pijalni Wód Mineralnych pozwoliła nam schować się do środka z owczarkiem. Niestety, po pewnym czasie musieliśmy opuścić Pijalnię, ponieważ przy Bystrej na parapecie usiadł kot testując jej odporność na te sympatyczne zwierzęta (obcych kotów nasze białe szczęście raczej nie toleruje). Z Bystrą zwiedziliśmy m.in. Szczawnicę, schronisko PTTK "Orlica" , Stary Sącz, a także niewielkie lecz ciekawe Muzeum Pienińskie im. Józefa Szalaya. Miła obsługa tego muzeum nie widziała przeciwskazań dla zwiedzania eksponatów przez naszego owczarka. Bystra z zaciekawieniem oglądała rekwizyty, kulturalnie zatrzymując się przed każdym z nich, w miejscu do tego wyznaczonym. Oprócz atrakcji „dla ducha” nasza podhalanka miała też program „dla ciała”. Polubiła bacówki, ze względu na oscypki które jej bardzo zasmakowały (bez rozróżnienia czy są wędzone, białe, duże, małe, wstążki…). Grzecznie witała się z owczarkami podhalańskimi oraz z innymi psami pilnującymi stad owiec. Po raz pierwszy poznała i zaprzyjaźniła się z owcami, na początku trochę szczekając na nie (nie mogła się zdecydować, czy wróg to czy przyjaciel). Bystra zwiedziła też m.in. część Rezerwatu Biała Woda (na więcej nie pozwolił nam deszcz), gdzie córka nauczyła ją grać w karty w oczekiwaniu na przerwę w opadach. Zrobiliśmy sobie także wycieczkę do uroczej  Bacówki pod Bereśnikiem położonej na wysokości ok. 750 m.n.p.m. w Beskidzie Sądeckim. Podczas gdy my kosztowaliśmy różne potrawy z menu smacznej kuchni, Bystra podziwiała piękne widoki na Tatry, Pieniny i Szczawnicę.

 

Odbyliśmy również wycieczkę na Słowację, zawczasu wyrabiając naszemu owczarkowi podhalańskiemu paszport. Był to najdłuższy spacer Bystrej na tym wyjeździe. Lokalnym małym busem dojechaliśmy do Sromowiec Niżnych, które od czasu wybudowania kładki przez Dunajec znacznie się turystycznie rozwinęły. Kierowca nie robił nam żadnych problemów z zabraniem naszego owczarka, również pozostali pasażerowie nie mieli nic przeciwko temu. Po tradycyjnych zakupach w ulubionym słowackim sklepie i „popasie” w Czerwonym Klasztorze, ruszyliśmy wolnym spacerem Drogą Pienińską wzdłuż Dunajca, od czasu do czasu robiąc postoje. Pomimo tego, że było dosyć parno Bystra nie męczyła się, ponieważ droga w większości położona jest w cieniu a bliskość wody chłodziła. Na kamienistej plaży tuż przy Dunajcu zrobiliśmy sobie dłuższy postój. Podczas gdy dzieci budowały tamę, nasza podhalanka wylegiwała się na kocu, machała ogonem do pozdrawiających nas z tratw turystów i flisaków, oddawała się słodkim pieszczotom. Tak oto mamy jedne Pieniny, zwierzęta nie znają granic, po słowackiej części Pienin można swobodnie chodzić z psem, natomiast po polskiej niestety nie – nawet z tradycyjnym dla tego regionu owczarkiem podhalańskim .

 

Paszport dla Bystrej przydał nam się też (choć nikt go nie sprawdzał) w samochodowej wycieczce do zamku w Starej Lubowni. Niestety tradycyjnie z Bystrą musieliśmy mieć dyżur pod bramą zamku, ponieważ z psem nie można wejść do środka, nawet na dziedziniec. Nam zamek się podobał, natomiast Bystra raczej się wynudziła. Tak samo trochę się nudziła nad Jeziorem Czorsztyńskim, po którym dzieci pływały rowerem wodnym a nasz owczarek podhalański mógł je pilnować jedynie „na odległość".

 

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na chwilę w Krakowie, gdzie spotkaliśmy się z naszym przyjacielem Piotrkiem a Bystra mogła „rozprostować kości” i trochę zwiedzić to piękne miasto.

 

Po powrocie do domu nasz owczarek podhalański dokładnie sprawdził, czy wszystko jest na swoim miejscu. Mamy nadzieję, że mimo to Bystrej nie żal mieszkać na nizinach w Warszawie .

 

 

Bystra w Pieninach

30 czerwca 2018
aroniowadolina, domowa hodowla owczarka podhalańskiego, polski owczarek podhalański z rodowodem, rasowy podhalan, ZKwP, FCI, owczarek informacje, Tatra Shepherd Dog, Polnischer Berghund, Tatra Mountain Sheepdog, Podhalaner, puppies, mioty, owczarek podhalański zdjęcia, kennel, owczarek podhalański porady, owczarek podhalański opis, owczarek podhalański wystawy, owczarek podhalański szczeniaki, pies dla dzieci, stróż domu, pies zrównoważony, pies łagodny, spokojny pies stróżujący, pies pasterski, owczarek tatrzański, pies górski, podhalan, dog breeding, Tatras, hodowla psów rasowych owczarka podhalańskiego, karmy, owczarek podhalański opis rasy, hodowla owczarków podhalańskich, Guardian Dogs, owczarek podhalański szczenięta, pies do obrony rodziny, pies lubiący podróże, pies niewymagający, pies lubiący towarzystwo, pies do ogrodu, pies łatwy w utrzymaniu, hodowla owczarków podhalańskich na Mazowszu

RODO: Na podst. art. 7 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.04.2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE, każda osoba odwiedzająca tą stronę internetową, poprzez okoliczność podania swoich danych osobowych, wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w celu umożliwienia udzielenia przez administratora odpowiedzi na zadane pytanie oraz ewentualnie w celu udzielenia informacji o kwestiach związanych z hodowlą Aroniowa Dolina. Informujemy, iż: 1) administratorem przekazanych nam danych osobowych i osobą kontaktową w sprawie ich przetwarzania jest Dorota Pogorzelska-Budek; 2) celem przetwarzania danych osobowych jest umożliwienie udzielenia przez administratora odpowiedzi na zadane pytanie oraz ewentualnie udzielenie późniejszych informacji o kwestiach związanych z hodowlą Aroniowa Dolina – podstawę prawną stanowi zgoda zainteresowanej osoby na przetwarzanie swoich danych osobowych w w/w celach; 3) udostępnione dane osobowe nie będą podlegały udostępnieniu podmiotom trzecim; 4) udostępnione dane osobowe będą przechowywane przez okres niezbędny do udzielenia odpowiedzi lub informacji o hodowli Aroniowa Dolina lecz nie dłużej niż przez okres trwania tej hodowli; 5) osobie zainteresowanej przysługuje prawo dostępu do treści danych osobowych jej dotyczących, oraz ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do bycia powiadomionym o sprostowaniu lub usunięciu danych osobowych lub o ograniczeniu przetwarzania, zażądania zaprzestania przetwarzania i przenoszenia danych, jak również prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego tj.: Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych; 6) podanie danych osobowych jest dobrowolne; 7) udostępnione dane osobowe nie będą podlegały zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji, w tym profilowaniu.

+ 48 608 292 931

dpogorzelska@o2.pl

  1. pl
  2. en
  3. ru
Safe-Animal
  1. pl
  2. en
  3. ru